
patronat honorowy:

projekt objęty mecenatem Miasta Katowice

Święty Franciszek zmarł w nocy z 3 na 4 października 1226 roku na nagiej ziemi, którą, jako jedyną, nazwał siostrą i matką. Nazajutrz rano „cały lud (por. Mt 27,25): mężczyźni i kobiety miasta Asyżu, wraz z całym duchowieństwem, zabrawszy święte ciało z miejsca, w którym Franciszek zmarł, wśród hymnów i śpiewów pochwalnych, niosąc każdy w ręku gałązki drzew, z woli Pana zanieśli je do Świętego Damiana, aby wypełniły się słowa, które Pan wypowiedział przez usta swego świętego dla pocieszenia swoich córek i służebnic. I usunąwszy żelazną kratę z okna, przez które służebnice Chrystusa zazwyczaj przyjmują komunię i czasami słuchają słowa Bożego, bracia podnieśli święte ciało z łóżka i przez dobrą godzinę trzymali je na swoich ramionach przy oknie, dopóki pani Klara i jej siostry nie doznały przez niego bardzo wielkiej pociechy, chociaż bardzo płakały i były pełne bólu, gdyż po Bogu on był ich jedyną pociechą na tym świecie.” (Legenda z Perugii lub Zbiór asyski – jedna z najstarszych biografii św. Franciszka; cyt. za: Raoul Manselli, Święty Franciszek z Asyżu, tł. Magdalena Bilińska, Alicja Paleta, Kraków 2024)
W bieżącym roku mija równo 800 lat od tych wydarzeń. W tym kontekście wydaje się jak najbardziej na miejscu odśpiewanie oficjum o Biedaczynie z Asyżu, a przynajmniej jego fragment, bo całość to przecież śpiewana modlitwa na wszystkie godziny kanoniczne dnia. Tak się składa, że takie oficjum, dodajmy: w całości rymowane i rytmiczne (za wyjątkiem obowiązkowych psalmów, które w tłumaczeniu na łacinę zatraciły swój pierwotny, hebrajski rym i rytm oraz, co oczywiste, fragmentów czytań biblijnych i oracji), skomponował około 1235 r. brat Julian ze Spiry, magister cantus w Paryżu, na użytek Uniwersytetu Paryskiego. Bardzo szybko jednak przyjęło się ono w całym zakonie Braci Mniejszych. Prawie całe oficjum jest jego autorstwa, tylko kilka tekstów napisali kardynałowie Tomasz z Kapui i Rainerio Capocci oraz sam papież Grzegorz IX, który jeszcze jako kardynał Hugolin był przyjacielem i doradcą Biedaczyny, a wybrany na papieża pół roku po śmierci Franciszka (co Franciszek mu przepowiedział), przekonany o jego świętości, bezzwłocznie rozpoczął proces zakończony uroczystą kanonizacją w kościele św. Jerzego w Asyżu 16 lipca 1228 roku. Dwa lata później przeniesiono ciało świętego do nowo wybudowanej bazyliki (dolny kościół), a w 1235 roku, kiedy z okazji święta św. Franciszka obecny był tam Grzegorz IX, bracia zaśpiewali mu antyfonę Hunc sanctus præelegerat, której słowa mówią o przepowiedni Franciszka dotyczącej jego wyboru na Stolicę Piotrową, a słysząc to, papież miał się uśmiechnąć (Tractatus de adventu Fratrum Minorum in Angliam Tomasza z Eccleston). Stąd wiadomo, że oficjum to musiało powstać niewiele wcześniej.
W warstwie tekstowej oficjum stanowi bogaty zbiór hagiograficznych szczegółów o Franciszku ujęty w formę poetycką. Teologiczne znaczenie tych tekstów jest widoczne w różnorodnych wątkach biblijnych przedstawionych jako analogie wydarzeń z życia św. Franciszka, opisanych w średniowiecznych źródłach, z których korzystał Julian ze Spiry. Muzykę w całości skomponował Julian. Zarówno antyfony, jak i responsoria uszeregowane są modalnie z żelazną wręcz konsekwencją, tworząc podwójne serie liczbowe, czyli ujmując to prościej – kolejne utwory są skomponowane w kolejnych tonach gregoriańskich. Taka poetycko-muzyczna forma zaczęła dominować pod koniec XII wieku w kompozycjach „neogregoriańskich“.
Chcąc zaprezentować Officium Rhythmicum Sancti Francisci w możliwie najlepszy sposób, wybrano początkowy fragment – pierwsze nieszpory – zarówno ze względu na piękną, zwartą i dość zwięzłą formę całości, jak i na bardzo wyrazisty i prosty rytm kolejnych pięciu antyfon skontrastowanych jednak pod tym względem z bardzo rozbudowaną antyfoną do kantyku Magnificat. Całości dopełnia hymn z tekstem Grzegorza IX – arcydzieło liryzmu teologicznego – co wspaniale ukazuje także polskie tłumaczenie Jakuba Kubieńca, w tym wypadku nadające się do zaśpiewania wprost z oryginalną melodią. Dla spójności interpretacyjnej oraz dla ukazania jak najbardziej pierwotnej formy, wybrano jedno główne źródło – jeden z najstarszych przekazów oficjum – rękopis Lat. 8737 z Biblioteki Watykańskiej, spisany po 1232 roku brewiarz, przy użyciu tzw. środkowowłoskiej notacji muzycznej, sugestywnie oddającej rysunek melodii. Ze względu jednak na brak melodii hymnu, przy jego rekonstrukcji posłużono się późniejszym antyfonarzem z Paryża (RES F-695). Bardzo ważne było także jak najwierniejsze odtworzenie pierwotnych franciszkańskich tonów czytań, oracji i wszelkich dialogów kapłańskich, co w znacznym stopniu umożliwił rękopis ms. 261 z Biblioteki Sacro Convento w Asyżu. Co ciekawe, okazało się, że najstarsze zachowane tony są bardzo podobne do dominikańskich, które bardzo wiernie zachowały się aż do najnowszych drukowanych ksiąg liturgicznych. Idąc tym tropem, również w śpiewie psalmów zastosowano archaiczne reguły dominikańskie, domniemywając, że i one nie różniły się zbytnio. Zachowano oczywiście oryginalne warianty zakończeń tonów (dyferencje), które w rękopisie watykańskim są akurat zaznaczone. Wszystkie te zabiegi w założeniu miały posłużyć jak najlepszej rekonstrukcji pieśni franciszkańskich korzeni.
Nieszpory kończy wezwanie Benedicamus Domino, które zostało wzięte z antyfonarza klarysek ze Starego Sącza (Muz. 4). Jest to kompozycja dwugłosowa dopisana w XIV wieku na dolnym marginesie 255. strony tego manuskryptu. Trzeba zaznaczyć, że całe Oficjum o św. Franciszku jest zarówno pod względem tekstu jak i użytej muzyki bardzo kunsztowne, ale jako że jest to śpiew jednogłosowy, współcześnie wydaje się skromny, wręcz ubogi i jako taki pasuje nam do wizji franciszkańskiego ubóstwa. Należy tu przypomnieć fragment listu św. Franciszka, w którym upomina się on o godną oprawę czynności liturgicznych:
“Proszę was bardziej, niż gdyby chodziło o mnie samego, o ile to jest stosowne i uważalibyście za pożyteczne, błagajcie pokornie duchownych, aby ponad wszystko czcili Najświętsze Ciało i Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz święte imiona i słowa Jego napisane, które konsekrują Ciało. Kielichy, korporały, ozdoby ołtarza i wszystko, co służy do Ofiary, niech będą kosztowne.” (Pierwszy List św. Franciszka do Kustoszów, „Pisma św. Franciszka z Asyżu”, wydanie trzecie, Ojcowie Kapucyni 1990).
Umieszczenie kompozycji wielogłosowych w rękopisach franciszkańskich dowodzi tego, że również na tej płaszczyźnie zarówno bracia franciszkanie, jak i siostry klaryski, starali się o to, co najlepsze dla bogactwa kultu. Z pewnością uprawiali improwizowaną polifonię, tak popularną w XIII stuleciu, czego świadectwem są spotykane w ich manuskryptach dopisane kompozycje. Wykorzystane w drugiej części programu utwory są zaczerpnięte właśnie z takich źródeł – polskich, francuskich i włoskich. Para Sanctus-Agnus została zapisana notacją menzuralną typu włoskiego prawdopodobnie w XIV wieku na dodatkowej składce wszytej do graduału klarysek z Krakowa (ms. 205). Są to ciekawe, bliźniacze kompozycje oparte na kilku zaledwie powtarzających się motywach, sprytnie wykorzystanych do różnych tekstów. O praktykowaniu tych utworów w klasztorze św. Andrzeja w Krakowie najlepiej świadczy dopisane na dolnym marginesie czerwonym atramentem polskie słowo “Spieway”. Dwugłosowa sekwencja maryjna Gaude Dei Genitrix pochodzi z rękopisu spisanego w XIII wieku we Francji, ale kodeks ten, zawierający wiele kompozycji polifonicznych, zawędrował do Asyżu jeszcze w XIII stuleciu i tam do dziś jest przechowywany. Jest zatem wielce prawdopodobne, że bracia franciszkanie z niego śpiewali. Responsorium Salve Maria gemma pudicitiæ zostało wpisane na karcie antyfonarza franciszkańskiego, w miejscu, gdzie pierwotnie były melodie do śpiewu invitatorium, ale te zostały zmyte, a strona powtórnie wykorzystana do najwidoczniej popularnych wtedy utworów maryjnych. Werset tego responsorium oraz doksologia mają fakturę dwugłosową, zapisaną w typowy dla paryskiej Szkoły Notre-Dame sposób, a sam rękopis (cod. 5) jest obecnie przechowywany w Archiwum Katedry św. Rufina w Asyżu. Przykładem trzygłosowej kompozycji ze źródeł franciszkańskich jest słynny u nas trop do Benedicamus – Surrexit Cristus, uważany za jeden z najstarszych zabytków muzyki wielogłosowej w Polsce, dopisany w XIV wieku do graduału klarysek krakowskich (ms. 205). Zwieńczeniem programu jest czterogłosowy conductus Omnia beneficia – nieznany w zachodnich źródłach utwór skomponowany w stylu polifonii Szkoły Notre-Dame, odnaleziony w 1970 r. w klasztorze klarysek w Starym Sączu, a spisany prawdopodobnie w drugiej połowie XIII w. Karta pergaminowa (Muz. 6), na której utwór się znajduje, jest dość poważnie uszkodzona, a tekst miejscami bardzo słabo czytelny, właściwie trzeba się domyślać, jakie słowa zostały tam spisane. Całkowicie nową wersję odczytania wątpliwych fragmentów zaproponował ostatnio Jakub Kubieniec, wychodząc z założenia, że tekst jest rymowany i na jego prośbę ta wersja zostanie zaprezentowana. Spróbujmy zatem i my dzisiaj usunąć żelazną kratę z naszych serc i tak jak święta Klara i jej siostry 800 lat temu, przez dobrą godzinę słuchając słowa Bożego, doznajmy przez świętego Franciszka bardzo wielkiej pociechy. Amen.
Sławomir Witkowski
* * *
PROGRAM
I Vesperae
Additamenta
źródła: